Wytwór współczesności – niedzielni sportowcy

Wśród fanów weekendowej rekreacji można wyróżnić pewną dość specyficzną grupę. Są to ludzie około czterdziestego – pięćdziesiątego roku życia wyraźnie odstający od wizerunku typowego fana zdrowego trybu życia. Osobnicy ci wyróżniają się przede wszystkim wyraźnym kontrastem pomiędzy posiadanym sprzętem a posiadanymi umiejętnościami (a także kondycją). Mówiąc wprost są to osoby, które zdążyły zauważyć modę na sport, więc bywają na głównych alejach spacerowych, głównie z powodu tego, że jest to w dobrym tonie. Wyobraźmy sobie jegomościa pod pięćdziesiątkę stojącego w parku w centrum miasta obok swojego wyczynowego roweru do downhilla z najwyższej półki, odzianego w ochraniacze piszczeli, łokci, kolan, klatki piersiowej i pleców oraz kaskiem do wyczynowej – ekstremalnej jazdy pod pachą. Osobnik ten odziany od stóp do głów w doskonałej jakości strój kolarski prezentuje się dość zabawnie zważywszy na to, że rower wyjął z auta zaparkowanego dziesięć metrów dalej, zaś jedyna aktywność ogranicza się do strzepywania okruszków pączka z gigantycznego brzuszyska.