Anduina
./forum.php?sid=0663cf6375cb4f4117ccb6286997433c

Magia w wojsku
https://anduina.pl/viewtopic.php?f=79&t=1877
Strona 1 z 1

Autor:  Ptakuba [ Pon, 17 Cze 2013, 17:10 ]
Temat postu:  Magia w wojsku

Dużo zależy od tego, jak magia prezentuje się w danym świecie - kontrowersje na liniach >tajemniczość-wytłumaczalność<, >powszechność-rzadkość<, >tanie triki-boska potęga< mogą nieco utrudniać dyskusje, ale myślę że warto rozpatrzyć różne opcje.

Jaką rolę pełniliby magowie w wojsku? Jest sporo możliwości.

Pierwsza to taktyczne wykorzystanie pojedynczych magów w strategicznych miejscach - na grzbiecie gryfa, wzgórzu, wieży itp. Z bezpiecznego miejsca taki tkacz czarów mógłby szybko przekazywać informacje oddziałom (choćby telepatią), eliminować najmocniejsze jednostki wroga (szczególnie lotnictwo), tworzyć iluzje i ogólnie robić różne rzeczy niewymagające ogromu mocy, a jedynie jednej osoby, ale skuteczne.

Kolejna opcja to znów pojedynczy użytkownicy magii porozrzucani wewnątrz oddziałów innej natury - sensowne zwłaszcza w światach gdzie magia jest w miarę powszechna i dostępna (jak Eiran, na co uważajcie w Wiosce...). Kapłan bitewny wewnątrz klocka piechoty rzucałby czary wspierające i leczył wojaków, mag pośród kawalerii kulą ognia zrobiłby wyłom w formacji pikinierów, o ile czarownik owej nie stworzyłby pierwej bariery z lodowych szpikulców przed linią siły żywej. Kilku uzdolnionych magicznie łuczników w swojej partyzanckiej jednostce mogłoby spowić ją magiczną mgłą.

Następna możliwość to oddział taktycznych magów zdolny do naprawdę ostrej manipulacji fizycznym i duchowym światem - dzięki dużej liczebności (jak na magów, znaczy się - w sensie dzięki faktowi że mogą się wspierać nawzajem i łączyć czary) mogący przenosić wojska, manipulować terenem (choć tu lepsza byłaby chyba opcja z pojedynczymi magami w normalnych oddziałach, logistycznie lepsza), zmieniać pogodę. Taki oddział siedziałby sobie z dala od zgiełku bitwy i z bezpiecznego miejsca wykonywałby co swoje.

Jeszcze jedną opcją jest znów oddział złożony z magów, ale tym razem czysto bitewny - wspierając się cały czas wszelkiego rodzaju czarami idący i nukujący sobie wszystko co popadnie, napierając do przodu. Odpowiednio przygotowany do zwyczajnej walki, ale też zawczasu wsparty wszelkimi zaklęciami i dzięki różnorodności i znacznej mocy zdolny niszczyć brutalnie wrogów.

Inna rzecz to świat gdzie magów jest mało i są niezwykle potężni - realia gdzie mag sam zdolny jest zniszczyć sporą armię.

Jest jeszcze inne wykorzystanie magów przez wojsko - szpiegostwo. Czarownicy umiejący czytać w myślach, używać niewidzialności, latać, albo łamać czarami zamki byliby cennym nabytkiem w wywiadzie.

Aha, i jeszcze coś - magia mogąca sama sobie stworzyć armię, albo przynajmniej trochę ją rozszerzyć. Druidzi przywołujący dzikie zwierzęta i inne istoty natury, goeci wywołujący demony, nekromanci ożywiający truposze, zwyczajni prostolinijni czarodzieje tworzący golemy.

Autor:  StraySoul [ Nie, 28 Lip 2013, 17:57 ]
Temat postu:  Re: Magia w wojsku

Opisywałem kiedyś wojnę w której jedną stroną było królestwo dysponujące własną armią, magami, kapłanami, smokami, wywiadem, logistyką, cywilami, fortecami, etc. a drugą grupa (ok. 15 sztuk) bardzo silnych nekromantów renegatów którzy swoją armię tworzyli "z niczego", rzucając do walki dziesiątki tysięcy zombie, szkieletów, wampirów, ghuli i innego typu wypranego z uczuć i wolnej woli tworzonego ad hoc mięsa armatniego. Walka przeciwko masom undeadów to tak naprawdę równia pochyła w dół - każdy padły żołnierz zasilał szeregi przeciwnika, więc po bitwie nekromanci mogli dysponować nawet większą siłą niż przed nią. Tak naprawdę kluczowe dla rozwiązania tego konfliktu okazało się skrytobójstwo nekromanty przewodzącego legionom, w efekcie którego reszta się posypała, zaczęła walczyć między sobą i też w ten czy inny sposób poległa.

Brzmi to dość sztampowo, ale szczerze mówiąc motyw wart jest przeanalizowania - bardzo potężny mag mógłby w zasadzie rzucić wyzwanie całemu narodowi, w pojedynkę (wspierany oczywiście przez różne magiczne konstrukty) szerzyć anarchię i zniszczenie nie gorzej niż duże imperium. Co ciekawe, całkiem sporo uniwersów posiada tak silnych magów jak opisuję, ale z jakiś powodów oni nigdy nie sięgają po władzę absolutną ;)

Edit A i jeszcze słówko wyjaśnienia - dlaczego takich nekromantów nie było więcej. Otóż w uniwersum tym, żeby zostać nekromantą mag musiał przejść koszmarnie ryzykowną transformację, w której przeżywalność oscylowała w okolicach 20%. Tylko skończeni desperaci się tego podejmują, a że wśród magów mało desperatów, więc i nekromantów było bardzo mało

Autor:  Osek [ Wto, 30 Lip 2013, 11:47 ]
Temat postu:  Re: Magia w wojsku

Bo moim zdaniem nie można traktować maga jak karabinu - skoro ma naboje, to powinien strzelać. Nie zapominajmy, że mag to też osoba, która jednak ma cechy charakteru oraz swoje cele. To one mogą być powodem tego, dlaczego wszechpotężny czarodziej nie podbija całego świata. Niektórym wystarczy cicha władza, podjęta skromnymi środkami, wysługiwanie się marionetkami. Ludzie mogą nawet nie wiedzieć, że król/cesarz/imperator/zenek jest tylko kukłą, która wykonuje rozkazy.
W wielu światach są tacy potężni magowie, ale faktycznie tylko czasem zdarza się, że to oni są autentycznymi władcami. I nawet w takim świecie jak Warhammer, który mimo wszystko jest pełen magii, magów troszku jest, są też magowie potężni, to nie posiadają oni najwyższej władzy. Ci źli magowie również raczej oddają się samo zadowalaniu, niż pchaniu na siłę w politykę i rządzenie. A to z konkretnego powodu, który jest zewnętrzną przeszkodą w objęciu władzy nad ludźmi. Walka w celu objęcia władzy osłabi tych ludzi, dużo z nich zginie, a to sprowadzi na nich zagładę, bo już nie będą mieli siły, żeby przeciwstawić się chaosowi, a w walce z nim żaden czarodziej dużo nie wskóra.
Co do samej nekromancji to masz rację, ale opisujesz przykład, w którym mag nie śpi to raz, dwa ma niewyczerpany zasób rzucanych czarów, nie męczy się i ma zawsze co jeść pod ręką. Gorzej jeśli czarowanie męczy, zużywa manę, czy w jakikolwiek sposób jest ograniczona. Wtedy nekrosi nie mają już tak łatwo. Ale z kolei też jeśli magia nie jest niczym ograniczona, to tacy magowie ognia po drugiej stronie mogli by po prostu palić zombie i szkielety jakimiś super-czarami. Ciał by nie było, strat również, armia nieumarłych szybko by stopniała. Na wszystko są jakieś sposoby.

Co do samych magów w wojsku, to też nudno, bo nudno, podam przykład Warha, w którym mamy 8 kolegiów i właśnie one dzielą magów na oddziały do różnych zadań, które łatwo i fajnie można przyporządkować do tego, co opisał Ptaku. Mamy Czarodziei bitewnych, którzy tworzą sobie magiczne miecze w ręce, a kule ognia na poczekaniu w drugiej i walczą na froncie, w pierwszym szeregu młócąc wroga jak zboże. Mamy Szarych czarodziei, którzy są największą siatką szpiegowską na świecie, żaden arystokrata nie pierdnie bez ich zgody. Mamy Bursztynowych czarodziei, którzy strzegą lasów, rozmawiają ze zwierzętami i pilnują bezpieczeństwa czerwonych kapturków na traktach. Mamy Druidów, którzy oczyszczają ludzi i ziemie z wszelkich chorób i zaraz. Mamy Czarodziei Światła, którzy walczą stricte z demonami i chaosem w czystej postaci. Tacy magowie-inkwizytorzy. No i inne kolegia, które też można wykorzystać w różnisty sposób. Mnie się to bardzo podoba, bo można wybrać sobie czarodzieja, którego taktyka nam odpowiada, będzie się nadawał do tego, co chcemy robić, przedstawia dany aspekt rzeczywistych profesji, typu wojownik, ranger, leśnik, kowal, w jego magicznej wersji.

Autor:  pieknyolek [ Pią, 24 Maj 2019, 11:46 ]
Temat postu:  Re: Magia w wojsku

Ciekawy pogląd na maga ;)


_________________________________
http://grozdanovic.pl/

Autor:  Demo_Tywa [ Śro, 26 Cze 2019, 16:01 ]
Temat postu:  Re: Magia w wojsku

No wydaje mi się, że całe nasze wojsko obecnie to jest jedna wielka magia, a tylko jakiś czarodziej tam wszystko czaruje. Patrząc na to co się teraz tam dzieje....

Autor:  Hubertus [ Śro, 17 Lip 2019, 10:31 ]
Temat postu:  Re: Magia w wojsku

Gdy mówimy o fantasy to magowie to chyba typowa broń zasięgowa - o zasięgu dalszym niż kusze i łuki i o większej skuteczności niż katapulty czy trebusze. Dosyc ciekawie to opisał Sapkowski - tam np bitwaSodden wygląda jak bitwy podczas pierwszej wojny światowej tylko, że zamiast wszechobecnej artylerii i gazów bojowych są magowie z ich błyskawicami, zaklęciami itp.

Autor:  Jerzy725 [ Sob, 05 Wrz 2020, 15:57 ]
Temat postu:  Re: Magia w wojsku

Jaka magia? Mamy nowych magów bojowych?

Autor:  Haber93 [ Pon, 21 Wrz 2020, 19:48 ]
Temat postu:  Re: Magia w wojsku

Jaka niby magia w wojsku?

Autor:  Bruxa [ Wto, 22 Wrz 2020, 21:06 ]
Temat postu:  Re: Magia w wojsku

Przecież dyskusja tyczy się fantastyki, nie rozumiem o co chodzi dwójce powyżej mnie

Autor:  Kochusia46 [ Pią, 02 Paź 2020, 20:58 ]
Temat postu:  Re: Magia w wojsku

Jaka magia w wojsku. Tam jest tylko ciężka praca.

Autor:  vulik91 [ Pon, 23 Lis 2020, 21:02 ]
Temat postu:  Re: Magia w wojsku

Tam się dzieją przedziwne rzeczy.

Autor:  Benik [ Śro, 23 Gru 2020, 14:21 ]
Temat postu:  Re: Magia w wojsku

Rzadko kiedy jest to przedstawione inaczej, niż po prostu magowie bojowi

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/