Anduina
./forum.php?sid=3b7f7389c8e18f52ab80f46620054989

Wielkie Zło
http://anduina.pl/viewtopic.php?f=3&t=2383
Strona 1 z 1

Autor:  Fast [ Pon, 18 Kwi 2016, 22:34 ]
Temat postu:  Wielkie Zło

Dzień dobry.

Zakładam temat, który ma za zadanie posłużyć jako miejsce luźnej dyskusji na temat tego - jak powinno wyglądać (w kontekście książek, filmów, gier, etc) tzw. WIELKIE ZŁO.

Coby ten post był sztucznie dłuższy - przytoczę kilka klasygów.
Co mamy w Lotrze? Jest sobie Sauron. Typowy mroczny władca, który chce zrobić wszystkim niefajnie.

Co w Warhammerze? Chaos - nieprzewidywalny, czasami okrutnie bezpośredni, a czasami cholernie subtelny. Sprowadzony jednak do mianownika w postaci czterech złych bogów - nie robi już takiego wrażenia, zwłaszcza że mamy wszystkich tych bogów całkiem wyraxnie zarysowanych. Pewne niedopowiedzenia pozostają co do Tzeentcha, no ale co tam.

W Biblii - szatan, wredna menda, wszystkich ludzi chce udupić. Również wyraźnie zarysowany.

A teraz przechodząc do części właściwej - jak według was powinno być zarysowane w miarę ciekawe ,,wielkie zło"?

IMO pewnego rodzaju powiewem świeżości (to tak umownie, wiadomo że trudno jest wymyślić coś zupełnie nowego, możemy za to mówić o patentach stosowanych z mniejszą lub większą częstotliwoscią) mogłoby być zagrożenie, którego do końca nikt nie poznał, ani nie rozumie. Również przekuć dałoby się je w formę bóstw (no bo wielkie zło z założenia musi być potężnym, abstrakcyjnym bytem [a może wcale nie musi? w sumie nie musi, no ale...]).

Czytał ktoś z was ,,Przebudzenie" Kinga? Strasznie podobała mi się tam końcówka i nawiązania do Lovecrafta. Lovecrafta zna chyba każdy więc już bezpośrednio odwołam się do takich stworków jak chociazby Azatoth. To imo jeden z ciekawszych ,,większych złych" z jakimi można się spotkać. Czemu? Bo w sumie cieżko jest mówić tutaj o jakimkolwiek moralnym wartosciowaniu. Po prostu świat Lovecrafta jest oparty o kilka fajnych fundamentów straszności - obce, niezrozumiałe, gargantuiczne. Wielka masa, bóg idiota jako najpotęzniejsza sila we wszechświecie i obraz pomniejszych bogów grających mu na jakichś piszczałkach...

Sauron wypada przy nim blado.

Miśki, jakie macie pomysły na takie wielkie zło? Albo może jakie wielkie zła wam sie przejadły. Albo może jesteście obrońcami wielkiego zła w klasycznej formie w ramach prostego mechanizmu napędzającego fabułę. A może w ogóle uważacie, że cała koncepcja wielkiego zła/złego jest oklepana, nudna i tak kulawa, że aż nie ma sensu się nad nią pochylać, chcąc stworzyć coś wartościowego. A może macie ten temat w dupie, bo w sumie wielkie zło to dla was żadne tam zło konieczne i spokojnie można się nad tym w ogóle nie zastanawiać. No w sumie można, prawda. Chociaż to zawsze jakiś kolejny element prowokujący konflikt, a konflikt to podstawa.

Ja coś może skrobnę tu do tematu w przypływie inspiracji niebawem. A jak taki temat już był to sorry.

Autor:  Brat [ Czw, 21 Kwi 2016, 11:54 ]
Temat postu:  Re: Wielkie Zło

hmmm...

Temat zła zarówno tego Wielkiego jest obszerny i można by się tak bawić do końca świata w to :D

LOTR- Sauron to pionek, to zaledwie średnie zło. W całej historii Śródziemia Wielkim Złem od samego początku był nie kto inny jak Melkor zwany także Morgothem, ale i tak nikt o nim nie pamięta bo jak mogłoby być inaczej jak tylko Sauron sobie chodził po Hooliwoodzkim czerwonym chodniku :D

Biblia- Prawda jest taka, że początkiem każdego zła we wszechświecie jak i każdej wyobraźni zdolnej do wykreowania takiego zła, jest nieposłuszeństwo wobec Boga. Czy to aniołów czy to pierwszych ludzi. Szatan o dziwo nie jest gościem powszechnie pasującym do wizerunku Wielkiego Zła, które to ludzie utożsamiają ( w przypadku szatana) z widłami i czerwonymi barwami rządnego krwi potwora. Szatan jest aniołem światłości, przepełnionym światłem, oglądał chwałę Boga Żywego i był blisko niego. Był piękną postacią, bytem niecielesnym lecz duchowym, niematerialnym stworzeniem Bożym. I takim pozostaje do dnia dzisiejszego. Sprzeciwił się Bogu dlatego został upadłym aniołem ale nie zmienił swej natury piękna i światłości, którą wykorzystuje chytrze do tego by zwieść ludzkość bo jest Ojcem Kłamstwa, a co bardziej przekonuje ludzi niż Piękna i Świetlista postać niż Wielki czerwony potwór z widłami od którego uciekaliby gdzie pieprz rośnie. Więc na bazie Biblii Szatan jako wielkie zło jest pozoru zewnętrznie ukazany jako obraz dobra potocznego i kłamliwego, więc takie przeciwieństwo Melkora z LOTRa, który się wręcz nie krył ze swoją chorą potęgą ciemności i wyglądem niczym Skamieniały Obraz Wielkiego Zła.
:D :D :D

Co do reszty się nie wypowiem bo nie znam tych przykładów jakie dałeś no ale mniejsza o to. :D


Dodam jeszcze coś :


,,Zło to zło. Mniejsze, większe, średnie, wszystko jedno, proporcje są umowne a granice zatarte (…),, - Gerald w rozmowie z magiem Stregoborem.

,,Istnieje tylko Zło i Wielkie Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. Bardzo Wielkie Zło, Geralt, to takie, którego nawet wyobrazić sobie nie możesz, choćbyś myślał, że nic już nie może cię zaskoczyć. I widzisz, Geralt, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: „Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze”,,- Renfri w rozmowie z Geraltem


No więc miłej zabawy z Wielkim Złem.

PS.

Moim zdaniem w moim świcie Wielkie Zło przedstawiłbym jako byt, który pierw buduje fundament do tego by ludziom dać szansę na upadek i mnóstwo decyzji dobrych i złych i tak to zagmatwać by sami wpadli przez samych siebie, by się rozdzielili na wiele odnóg. Potem łatwiej jest mnóstwo złych idei wpoić w różne grupy rozproszonych ludzi, tak by to co ludzkie stało się człowiekowi obce i wręcz uosabiało zagrożenie z punktu widzenia każdej pojedynczej jednostki.
Następnie Wielkie zło powinno działać przez ludzi, powinno nimi sterować i sprawić by to ich decyzje dały pożądany efekt na tyle by samo zło nie musiało splamić się krwią lecz by wszystko obciążyło ludzi. Kiedy doszło by do końca wszystkiego w ten czas ów Wielkie zło mogłoby się ukazać i powiedzieć : ,,Oto moje dzieło. Jestem z niego dumny ".
Ja jestem z ludzi, którzy są ugruntowani w takich baśniowych i bardzo dawnych sposobach przedstawiania historii, i jeśli chodzi o samo zło to byłoby ono Wielkie tylko w tedy kiedy byłoby maleńkie, byłoby niczym i nic nie byłoby w stanie zrobić, nie miałoby wpływu na początek ani koniec, jedyna władza to umiejętne władanie językiem przepełnionym kłamstwem.

Bardziej to upersonifikuję jak ukażę to wielkie zło tak:
Wielkie zło to mała mrówka, która ukąsi ale nie zabije, i tak na prawdę wystarczy wielki but by to coś zdeptać i by przestało istnieć lecz jakimś cudem ów mrówka żyje, i pewnego dnia kiedy ukąsi już dość dużo ludzi na ziemi wspina się na najwyższą górę i teraz wszyscy są pod jej stopami. ;)

Autor:  StraySoul [ Czw, 21 Kwi 2016, 12:20 ]
Temat postu:  Re: Wielkie Zło

Mnie się szalenie nie podobała koncepcja Amona ze StarCrafta II. Jestem znany z tego że zazwyczaj podoba mi się koncepcja wielkiego demona który organizuje sprawną maszynę zniszczenia (Isengard, Imperium Galaktyczne, etc.) zalewając świat rzeką wojowników w kopii rzymskich zbroi to osobiście chciałbym poznać motyw, który stoi za totalną destrukcją. Saruman został wypaczony przez Palantir, Imperator - opętany rządzą władzy. Ale dlaczego Amon, należący do rodu Xel'Nagów, bogów którzy stworzyli wszechświat zapragnął nagle ten wszechświat zniszczyć (nie przejąć!) i do tego skoncentrował się tylko na jednym sektorze... Nie wiem, mam nadzieję że twórcy jakoś to wyjaśnią (byle nie w DLC...) :)

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/